Było super! Przyszło sporo osób.
Zaczęliśmy o 12tej kiedy zjawili się pierwsi goście. Zagraliśmy w planszówkę, aż się większość nie zjedzie. Aureus - dzięki za wytłumaczenie zasad - teraz już wiem, że NS Hex nie kupię. Wkrótce byli już wszyscy. W sumie 7 osób o 13:00 zasiadło do scenariusza Domina. Nasze postacie spotkały się z nowymi postaciami nowych graczy (2 halfingi, łowcy wampirów). Jeden z nich był postacią mojego brata. Przemo (mój brat) rozprostował swoje stare kości po 8 latach nie grania i wyszło mu to w całkiem niezłym stylu. Spodobało mu się tak bardzo, że zadeklarował chęć powrotu do grania. Super!
Scenariusz Domina polegał na odszukaniu wampira. Skubaniec nieźle się ukrył. Na końcu zniknął - nie udało się nam go pokonać ale chociaż przerwaliśmy mu w czymś ważnym. Bardzo przyjemny scenariusz z dobrą kreacją niziołków łowców wampirów.
Potem zjawił się Maestro. Przystapilismy do mojego długiego scenariusz: "Kryminalne zagadki NorthPosten". Ktoś wyraźnie starał się zaszkodzić postaciom graczy. Zabójca był dziwny, niby przypadkowy i tajemniczy. Bystrym umysłom graczy nie zajęło długo domyślenie się że zabójca jest niewidzialnym mutantem, którego jakiś czas temu (wtedy miał przeźroczystą skórę tylko) uratował jeden z graczy. W tym forcie mordował każdego kto chociaż krzywo spojrzał na postacie. Chciał dobrze ale wyszło jak zwykle. Scenariusz zakończył się atakiem naznaczonych (podobni do zombie - za długa historia aby opowiadać).
Wtedy było już późno. Niezrażeni tym postanowiliśmy się wprowadzić w klimat oglądając całą serie filmów o zombie. Brytyjski mini seria Dead Set. Potem jeszcze Kroniki Mutantów mistrza Romero. Zasnąłem dopiero jak oglądaliśmy Dead Snow. Była 5ta nad ranem. W moim wieku to wyczyn.
Następnego dnia było zdecydowanie luźniej. Mogliśmy pograć w planszówki.
Było dużo żarcia, pizze, piwo, ciastka, placki, soki, kola i pyszna rodzynkowa sałatka Maestro.
BYŁO SUPER! I na pewno to powtórzę. Ci którzy będą chcieli przyjechać do mnie będą mieli jeszcze okazję. Myślę że jest szansa na Khakon w okresie ferii a już na pewno w weekend majowy.
Ludzi było w sam ras aby prowadzić rpg. Nie było potrzeby rozbijać to na 2 pokoje - mimo że byłem na to przygotowany. Żałuję tylko że drugiego dnia nie graliśmy w RPG - w końcu to nas najbardziej interesuje.