No i zaczęło się Pyrkon się zaczął ale niestety beze mnie.Wbrew temu co może sugerować moja aktywność blogowa oraz częstotliwość grania w gry fabularne to ja jednak też mam pracę. I tak się składa że cały piątek do późnych godzin nocnych siedzę w Kupcu Poznańskim i organizuję event zgoła odmienny w klimacie od Pyrkonu.
Jutro z samego rana stawię się jednak na miejscu i nie omieszkam mieć oczu i uszu otwartych. A jak trafię na coś ciekawego sfotografuje, sfilmuje i nagram audio aby inni też mogli to zobaczyć (i usłyszeć).
Możecie się też spodziewać wzmożonej aktywności na facebooku. Będę wrzucał zdjęcia live!
A co do mojej akcji kameralnego grania to jeśli jest jeszcze jakaś spóźnialska osoba która jest zainteresowana to mam dla niej smutną wiadomość. Niestety nie mam więcej miejsc. Obiecałem kilku osobom że będę na Pyrkonie. Mam nadzieję, że uda się być na kilku prelekcjach. Większość czasu tego weekendu zajmie mi jednak granie w gry fabularne. Długo nie musiałem czekać jak odezwał się do mnie Oskar Wiśniewski. Będziemy grać w Zewa (znam) oraz Mechamorphosis (nie znam). Możliwe, że i ja coś poprowadzę.
Możliwe że pogramy w The Shadow of Yesterday