Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

15 kwietnia 2010

Smutna prawda o rycerzach

Jeśli ktoś lubi realistyczny styl grania i odwzorowywanie realiów historycznych podczas sesji to na tym blogu miał możliwość widzieć już kilka filmików które pokazywały nagą prawdę o uzbrojeniu. Ot choćby na tym filmiku.
Ostatnio coraz więcej jest takich materiałów online Wcześniej trzeba było pytać się kolegów z historii, czytać książki lub odwiedzać muzea. Dzisiaj muzeum, ciekawi przewodnicy i ich ciekawe wiadomości przychodzą do nas internetem. Fajnie, co nie?

Polecam te dwa filmiki (są krótkie i treściwe):



Czar rycerstwa prysł? Czas zmienić zasady zbroi w waszym ulubionym systemie fantasy? Profesja rycerza nie wygląda już tak szlachetnie i lśniąco?
Zanim zasugeruje odpowiedź zobaczcie jeszcze to:



Czar świętej krwawej inkwizycji prysł? Przerażający inkwizytor wydaje się mniej straszny? Ponoć Bernard Gui uważany za najsroższego inkwizytora w historii przez 30 lat wydał około 40 wyroków śmierci 150-900 osób uznał za niewinne.
Prawda psuje koncepcje gry?



Kolejne fantastyczne mity obalone. Pięknej sceny ścięcie głowy na pieńsku nie będzie na scenariuszu?
Żeby wam jeszcze bardziej zepsuć zabawę powiem, że oliwa z rozbitej lampy nie zapali przeciwnika a ran nie polewa się alkoholem tylko moczem.

Co z tym wszystkim zrobić? Co zrobić kiedy my opisujemy jak z rozbitej latarni zapala się przeciwnik, albo wprowadzimy przerażającego inkwizytora (łowcę czarownic) jako BN'a, albo opiszemy walkę z przeciwnikiem w pełnej zbroi płytowej albo jak do rany wsypujemy proch z naboi i podpalamy aby zatrzymać krwawienie i nagle usłyszymy od gracza (lub MG): No tak ale w rzeczywistości bo jest zupełnie inaczej... to było zupełnie inaczej... mylisz się, jest zupełnie inaczej... co ty za bzdury opowiadasz... itt?
No co zrobić? Kto zgadnie?
Porozmawiać i ustalić. A najlepiej zróbcie to przed grą aby w czasie gry wiedzieć w co gracie. Ja to właśnie nazywam "rozmowa o konwencji".

Jeśli chcecie aby wasze postacie tak jak w filmach anime wyskakiwały w górę na kilkanaście metrów, albo chcecie grać krasnoludem takim jak figurka do batla który ma większy topór niż on sam to nic nie stoi na przeszkodzie! Wystarczy to przedyskutować, ustalić i zgodzić się z innymi, że ma być tak a nie inaczej. Wtedy te filmiki obejrzycie sobie 4fun. Oglądajcie anime i filmy.

Jeśli jednak lubicie trzymać się realiów to też dobrze. Oglądajcie i uczcie się z książek.

Pamiętajcie jednak że czasami specyfika systemu (podręcznika) wymaga pewnego rodzaju postaci i czasami łatwiej jest zmienić system niż grać postaciami niedopasowanymi do konwencji przedstawianej w podręczniku.