Nie wiem o co chodzi z tymi FireShow. Są na prawie każdym konwencie. Osoby zapalają znicze i machają nimi. Może chodzi o to, że nigdy nie lubiłem poezji i nie potrafię docenić sztuki malarskiej. Nie zrozumcie mnie źle. Doceniam i dostrzegam piękne rzeczy ale w zupełnie inny sposób np: bardzo lubię jazdę samochodem nocą po mieście gdy pada deszcz i na jezdni odbijają się wszystkie światła, dobrze skrojona postać w grach fabularnych, zdjęcie modelki do reklamy szamponu albo szyk w zdaniu "Serce oskarżycielem" E.A. Poe. Ale FiroShow nie robi na mnie wrażenia.
Lubię fantastykę więc jeżdżę na konwenty bo tam są "fantastyczne" rzeczy: prelekcje, autorzy, sesje, gry, larpy... i fireshow. Nagrałem, zmontowałem i oto jest:
Gdyby jednak ten temat was nie zainteresował mam jeszcze jeden filmik z FireShow
A co wy myślicie o FireShow?