Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

24 sierpnia 2007

1 kość

Rozmyślania nad tym systemem zostały zainicjowane potrzebą.
W co dugą niedziele gram ze znajomymi którzy są w moim wieku i starsi (25-30). Musimy grać u dwójki z nich gdyż nie mają z kim zostawić swojego rocznego synka Eryka. Z początku było ciężko z klimatem i prowadzeniem ale można się było przyzwyczaić.
Jednej rzeczy jakiej nie możemy przeskoczyć to turlanie kośćmi które nad wyraz interesują Eryka. Z obawy przed jego zdrowiem (może połknąć moją ulubioną k10) nie turlamy. Bywa to czasem kłopotliwe. Co prawda prowadzę im kampanie pełną intryg dworskich, śledztw, tajemnic i sekretów. Ale walka od czasu do czasu by sie przydała. Testowanie akrobatyki, otwierania zamków itp nad którymi ja (MG) nie chcę mieć omnipotencyjnego wpływu.

A więc jest potrzeba na system gdzie:
- kula się raz, jedną kością
- obliczenia są w miarę szybkie
- nie musi to być hiperrealizm
- nie będą testowane umiejętności które można odegrać (np: plotkowanie, ogłada, przemawianie, rozpoznawanie kłamstwa)


Powstało z tego na razie coś takiego:

4 "cechy" (nazwałem to cecha z braku laku):

- Zręczność (też niezbyt adekwatna nazwa, chodzi o zdolność generalnego ruszania się, precyzję, szybkość, refleks jako wartość predyspozycji organizmu (genetyczna jak ktoś woli))
- Siła (druga cecha predyspozycji fizycznych. Chodzi o "power", energię organizmu postaci. Również genetyczna. nie tylko mięśni ale i skóry, ścięgien, kości, stawów co przekłada się na budowę)

- Umysł (cecha związana z predyspozycjami mózgu postaci. Genetyczna jak ktoś woli. Wrodzona i nie zmienia się z wiekiem (za bardzo). Talent postaci
- Umiejętność (wszystko to co postać zdarzyła się nauczyć w swoim życiu. Właściwie to najmniej jest cechą ale chciałem zestawić te 4 "cechy" razem gdyż one składają się na każdy testy. Ta "cecha" nie ma jednej wartości a jest zbiorem różnych wartości do rożnych umiejętności.)

Testowanie polegało by na rzucie jedną kością dodania odpowiednich Cech i sprawdzeniu czy suma jest większa od trudności.

Chciałbym rzucać k10 (bo k20 wydaje mi się za duża - za dużo liczenia) a k6 zbyt ograniczona/ za mała losowość (choć może sie mylę).

Nie wiem jaki przedział wartości przeznaczyć na każdą z cech. 1-5? 0-6? 2-10?
oraz jakie przewidzieć poziomy trudności - wyjdzie w betatestach

Czy brać wszystkie 4 cechy pod uwagę? W sumie to jest sensowne jak sobie pomyślę. Podczas walki korzystasz ze wszystkich 4. Chodziarz podczas otwierania zamka nie korzysta się już z siły. Może podczas testowania otwierania zamków potraktować umiejętność x2 zamiast siły (zastąpienie siły umiejętnością)? Ma to sens?

Wpadłem też na pomysł że jak ktoś wyrzuci maksymalny wynik na kości to oddaje "moc MG" w ręce gracza. Gracz może wtedy opisać co i jak zrobił i jak dobrze mu sie to udało. jeśli chce sobie powalczyć jeszcze trochę o opisuje zadraśnięcie albo ocięcie wąsa. Może opowiedzieć że ogłusza przeciwnika lub że wypruwa mu flaki w fontannie krwi.

W walce to o ile udało mu sie przebić poziom trudności oznacza skuteczność ataku.

Obrażenia są "storyteligowane" na tomiast ilośc punktów odejmuje się w następnej turze od wartości początkowej gracza... Czekajcie - na przykłądzie.

Walczy Bo Z4 S3 U1 WW3 = 11
oraz Khaki Z5 S1 U4 WW3 = 13 (Z to zręczność itd. WW to konkretna umiejętność która jest brana pod uwagę)

Liczby 11 i 13 to "Potencjał Postaci" (też mi nazwa). Obie postacie turlają:
Khaki 7 +13 = 20
Bo 6 + 11 = 17

Tymczasem storytelling idzie pełną parę, nie przerywany turlnięciami (co najwyżej przez chwilę). Gracz opisuje co robi i jak mu poszło. Opis może być na jedno pchnięcie lub na całą sekwencję (jak na się podoba). Ostateczny opis sprowadza się do tego że Bo idzie gorzej. Jak na razie khaki wygrywa. W następnej turze Khaki nadal ma 13 ale bo ma już tylko 8 ponieważ oberwał 3 w poprzednim starciu.

rzuty: Khaki 9 bo 2. Właściwie można pominąć liczenie i opisywać jak Khaki zdominował w walce Bo. ktoś gorliwy szybko policzy że Bo jest na minusie...

Ważne jest dla mnie że nie ma tutaj klasycznych PŻ czy HP. po prostu w walce jak obrywasz sińce, rany obtłuczenia, męczysz się, tracisz siłę, trzeźwość umysłu już nie ta, mylisz się a z wycieczenia zręczność też nawala.

Sporo tu jeszcze do opracowania o policzenia. Przydała by mi się pomoc matematyków i beta-testerów...