Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

6 listopada 2007

Khakitrick 03

Mam na swoim koncie parę mniej lub bardziej udanych eksperymentów. Opisze je w innych postach. Na razie chciałem opisać eksperyment który chodzi mi po głowie od pewnego czasu a nie chcę aby mi uciekł.

Tak po krótce polegał by on na tym że gracze wcielają się w jedną postać. Bohaterem sesji jest jedna postać a gracze są jakby częściami tej postaci. Takimi małymi ludzikami które podpowiadają postaci co ma robić i jak ma reagować na wydarzenia w scenariuszu.

Znany jest wam wszystkim motyw z aniołkiem i diabołkiem pojawiające się na ramionach postaci czy to z bajki czy filmu. Bohater staje przed trudnym wyborem i diabołek podpowiada i namawia postać do złego a aniołek odwołuje się dobrych wartości i namawia do dobrego. Taki wewnętrzny dialog. Tym wewnętrznym dialogiem zajmą się gracze podczas sesji.

Oczywiście samo dobro / zło postaci to trochę za mało i nie wiem czy było by dostatecznie ciekawe. Bardziej zastanawiałem się nad tym aby użyć takiej typologii przedstawioną we wcześniejszym poście o Freudzie:
- Jeden z graczy odgrywał by ID - pierwotne i prymitywne instynkty ludzkie które chcą zaspokojenia tu i teraz swoich potrzeb (pożywienie, sex, rozrywka...)
- Kolejny reprezentował by SuperEgo odpowiedzialne za postępowanie zgodnie z zasadami społecznymi, etycznymi, kulturowymi. Dobre wychowanie, kontakty społeczne.
- no i w końcu EGO - wyrachowane i próbujące pogodzić zarówno Id jak i S'ego. Posiadające pozorną władze nad swoimi kolegami.
(dodane przeze mnie IGO nie sprawdzi się w tym odgrywaniu)
To już jest ciekawsze ale nie do końca mi się podoba.

Pamiętam pewien odcinek StarTrek'a gdzie bodaj Jean-Luck Picard spotkał się z przedstawicielem rasy dyplomatów która tworzyła jedną osobowość z paru jednostek. Jeden humanoid był odpowiedzialny za emocje, inny za rozsądek a jeszcze inny za co innego. Nie mogę sobie teraz tego do końca przypomnieć ale myślę że mogło by to poskutkować przy tym tricku który opisałem. Czy ktoś może jest wstanie przywołać który to był odcinek?