Ważne aby pamiętać:
- z temperamentem się rodzimy
- jest raczej niezmienny przez całe życie
- niczego nie determinuje a jedynie daje predyspozycje do konkretnych wartości w dalszych warstwach
Pierwsza z nich zadziwiająco dobrze pasuje do kanonicznych ras fantasy (elf krasnolud hobbit) gdzie wybór rasy narzuca jakoby temperament. Druga to dobrze znany podział na 4 typy (flegmatyk, sangwinik, choleryk, melancholik).
Co to nam daje? Ano daje nam wybór. Tworząc osobowość można ograniczyć się do jednego z tych typów. Ale można też spróbować jakoś je połączyć.
Razem w wyborem temperamentu idą pewne predyspozycje do posiadania pewnych cech (cechy to już druga warstwa). Potraktujmy je jak wskazówki / podpowiedzi. Występują one w obu typologiach.
Spore podobieństwo w predyspozycjach temperamentów widzę pomiędzy typem mesomorficznym a cholerykiem. Oba psują do rasy krasnoludów. Endomorficzny (sylwetka Hobbita) podobna jest do sangwinika. Elf na końcu skłania sie bardziej do flegmatyka.
Dobrze jest wybrać sobie oba typy temperamentu. Zobaczyć do kogo one pasują i taką rasę wybrać. Odgrywanie postaci która ma inny temperament niż normalnie do nich pasujący może być trudne. Lepiej aby te typy była conajlniej do siebie zbliżone. Jeśli bierzemy krasnoluda to idąc najmniejszą linią oporu można wybrać choleryka. Wybranie sangwinika czy melancholika może być bardzo ciekawe i twórcze choć już trudniejsze w odegraniu. Odradzam z kolei brać Flegmatycznego krasnoluda. To zbyt duża abstrakcja i niezgodność temperamentów.
Na czym polega trudność? Ano pojawiać się będą konflikty na drugiej warstwie. Konflikty są dobre - jeśli nie jest ich zbyt dużo i nie są zbyt ostre. Konflikty są dobre jest jest szansa na ich załagodzenia. Konflikt wykluczający jakiekolwiek rozsądne rozwiązanie zawsze prowadzi do destrukcji.
A trudno pogodzić predyspozycje krasnoludzkie (energiczny, asertywny, odważny) z flegmatykiem (bierność, ostrożność, powaga).