Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

28 lutego 2010

Gry fabularne to nie gry komputerowe

Jakiś czas temu zwróciłem uwagę na pojęcie "gry fabularne" wykorzystywane przez branżę gier komputerowych. Oni zabierają nam wszystko. Zabrali nam "rpg" a teraz sięgają i po termin "Gry fabularne". Obierałem że skontaktuje się z autorem tekstu i zapytam jak to jest. Najwyraźniej wiele da się zrobić. Oto odpowiedź Pana Marcina Bartkiewicza na mój mail (przytaczam w całości):

Witam


Przede wszystkim: dziękuję za mail. Bardzo mnie cieszy, że mój artykuł
spotkał się z Pańskim zainteresowaniem (do tego stopnia, że zasłużył
na miejsce w Pana blogu). Mało tego: widzę, że wzbudził pewne emocje.
A jeśli do tego był w jakiś sposób pouczający - czego można chcieć
więcej. :)


Odpowiadając na poruszane przez Pana kwestie:


Rozumiem, że stosowana przeze mnie terminologia mogła wywołać pewien
zamęt. Wydaje mi się jednak oczywiste, że cały cykl dotyczy rozrywki
elektronicznej, dlatego artykuł odnosi się jedynie do gatunków gier
komputerowych, lub szerzej - gier wideo, które obecnie są definiowane
jako "RPG" i stanowią pewien wyznacznik trendu, w jakim zmierza ten
gatunek. Istotnie, pojęcie "cRPG" byłoby tutaj bardziej na miejscu,
gdybym pisał o zjawisku gier fabularnych jako takim, jednak założyłem,
że skoro mowa o rozrywce elektronicznej, przedrostek "c" rozumie się
sam przez się.


Zapewniam, że jestem jak najbardziej świadom istnienia "karcianek",
aczkolwiek przyznaję, że ta rozrywka nigdy mnie nie wciągnęła. Jako
tłumacz (między innymi) komputerowych gier RPG nie mam zresztą
wielkiego wyboru; tłumacząc i nadzorując tłumaczenia wielu tytułów
opartych na erpegach karcianych, wielokrotnie musiałem się zagłębić w
mechanikę gier fabularnych, chociażby tylko po to, żeby zachować
zgodność z - lepiej lub gorzej tłumaczonymi - oficjalnymi
podręcznikami. Zdaję sobie sprawę, iż komputerowy gatunek gier RPG
wywodzi się z tradycyjnych karcianek, nie ulega jednak wątpliwości, że
odchodzi coraz dalej od oryginału. Mój artykuł miał na celu wykazanie
różnic, a nie ich przekreślenie (o czym mowa poniżej).


Nie zgadzam się z zarzutem, iż mylę terminologię. Być może jest to
jedynie kwestia rozbieżnych interpretacji pewnych pojęć. Żeby nie
pozostawić wątpliwości, pozwolę sobie przedstawić definicje, którymi
się (mniej więcej) kierowałem:


1) Gra przygodowa - Zadaniem gracza jest wykonanie wielu czynności w
ramach scenariusza przygotowanego wcześniej przez twórców programu.
Akcja gry widoczna jest zazwyczaj z filmowego ujęcia kamery, rzadziej
- z pozycji głównego bohatera. Pierwsze gry tego gatunku pozwalały
dojść do rozwiązania w jeden tylko sposób; późniejsze oferowały
możliwość wielotorowego osiągnięcia celu, dzięki czemu stały się
znacznie bardziej atrakcyjne. Gry przygodowe mają logiczną i
interesującą fabułę, przygotowywaną niejednokrotnie osobiście przez
słynnych pisarzy bądź opartą na ich twórczości lub na motywach
literackich innych sławnych autorów. Najbardziej znane gry z tego
gatunku to: Myst, Secret of the Monkey Island, Another World, Under a
Killing Moon. (http://www.i-slownik.pl/1,603,gra,przygodowa.html)


2) Gra fabularna (inaczej RPG, z ang. role-playing game, nieraz zwana
grą wyobraźni, potocznie erpegiem lub rolplejem) - gra, w której
gracze (od jednego do kilku) wcielają się w role fikcyjnych postaci.
Cała rozgrywka toczy się w fikcyjnym świecie, istniejącym tylko w
wyobraźni grających. Jej celem na ogół jest rozegranie gry według
zaplanowanego scenariusza i osiągnięcie umownie określonych lub
indywidualnych celów, przy zachowaniu wybranego zestawu reguł, zwanego
mechaniką gry. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna)


3) Komputerowa gra fabularna (ang. computer Role Playing Game, w
skrócie cRPG) - gatunek gier komputerowych, pierwotnie tworzonych na
komputery osobiste i inne domowe komputery. Chociaż właściwie nie są
odrębnym gatunkiem od konsolowych gier fabularnych (console RPG, także
nazywanych cRPG), z którymi łączy ich wiele cech, istnieją ogólne
tendencje, które odróżniają komputerowe gry fabularne od gier RPG na
inne platformy. Pierwsze gry cRPG były inspirowane przez wczesne
tradycyjne RPG, w szczególności przez system Dungeons & Dragons, i
starały się być dla gracza podobnym doświadczeniem.
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Komputerowa_gra_fabularna)


Pierwotny konspekt mojego artykułu zakładał właśnie podkreślenie
rosnących rozbieżności pomiędzy tradycyjnymi grami RPG a ich
komputerowymi odpowiednikami (śródtytuły" "Coraz mniej w wyobraźni",
"Coraz więcej na ekranie"). Rosnąca popularność erpegów sieciowych
jest przeze mnie interpretowana jako próba powrotu do tradycyjnych
sposobów prowadzenia tego typu rozgrywki, lub - jeśli Pan woli - próba
wytworzenia współczesnego holodecu, w którym liczba rozwiązań jest
nieograniczona. Jest to swego rodzaju ubolewanie nad tym, że nacisk na
"wizualizację" wykluczył udział medium podstawowego dla gier
fabularnych, a mianowicie - wyobraźni, zastępując ją gotowymi,
"filmowymi" rozwiązaniami. Starałem się również podkreślić, że pojęcie
"filmu interaktywnego" jest wewnętrznie sprzeczne - na obecnym etapie
rozwoju technologii trudno pogodzić "filmowe środki" z tradycyjną
erpegową mechaniką. Tym bowiem są w mojej opinii tradycyjne RPG: próbą
wyrwania się z reżimu reguł zdefiniowanych z góry, zarówno tych
narzuconych życie, jak i narzucanych przez twórców gry. Światem, który
ogranicza jedynie wyobraźnia gracza.


Mam nadzieję, że jednoznacznie odpowiedziałem na Pańskie zarzuty i
wątpliwości. Jeśli nadal ma Pan jakieś pytania, proszę o kontakt -
chętnie wezmę udział w polemice.

Poszperałem jeszcze błębiej i przeszukałem kilka serwisów z grami komputerowymi z hasłem "gry fabularne" i okazuje się że jest powszechne. Do tej pory żyłem w głebokiej nieświadomości że i ten termin został zabrany przez komputerowców. Co nam pozostaje?

  • za każdym razem jak trafimy na taki tekst prosić autora o poprawkę
  • wymyślić nową swoją nazwę
Pierwsza opcja mozolna i uciążliwa. bez szans na jakąkolwiek zmianę.
Druga opcja trudna. Wielu już próbowało. Nikomu się nie udało. A nawet jeśli się uda - komputerowcy i to nam zabiorą. 

Ma ktoś inny pomysł?