Zacznę od tego, że marzy mi się więcej takich dobrych tematów na karnawale. O poprzednim pisałem że nie był taki dobry. Ten z kolei... ten jest znakomity.
Uważam się za marzyciela. I to całkiem niezłego. Tak więc na temat tego co mi się marzy napiszę kilka postów. Zacznę od najprostszego i najbardziej oczywistego:
Maraton erpegowy
Od zawsze chciałem zrobić sobie maraton ale nigdy nie miałem towarzyszy którzy dali by redę. Chodzi o granie przez tydzień dzień w dzień z przerwami na siusiu, i spanie (posiłki podczas grania). Ostra jazda. 2-4 MG którzy na zmianę prowadzą. Scenariusz za scenariuszem. Do wyrzygania. Erpegowa orgia.
Zazwyczaj podczas grania czuję jedynie że lekko dotykam sfer mojej ergpegowej wytrzymałości. A chciałbym tą strunę napić do granic możliwości. Po kilku godzinach sesji mam galopujące myśli. Chciałbym aby kiedyś w końcu zdyszane poddały się i błagały o przerwę. Zawsze mam niezaspokojony apetyt na kolejny scenariusz - mam ochotę w końcu nażreć się do syta. Bez umiaru! Z przesadą! Na MAXA!
Urodziny mam 6 sierpnia - jak by ktoś chciał wiedzieć ;)
