Marzeń ciąg dalszy. To (podobnie jak poprzednie) również jest związane z poprzednimi marzeniami. Jest na tyle odrębne, że omawiam je osobno.
Zarabiam
Ot. Krótko i po prostu. Obecnie rpg to nisza i nie ma w niej pieniędzy. A jeśli są to bardzo trudno je zdobyć. Jeśli ktoś robi coś fajnego (np: wydaje własny system) to raczej na tym nie zarabia za dużo. A jeszcze trudniej się z tego utrzymywać. Marzy mi się zupełnie inna sytuacja.
W komentarzach pod marzeniem #2 podałem przykład raperów którzy 30 lat temu tworzyli w piwnicach bitowe kawałki i nagrywali je na kasety magnetofonowe. Od 10 lat rozbijają się hamerami i opływają w złoto. Nie jestem fanem rapu i mogę coś mylić. Ale w Polsce była podobna sytuacja. Peja, Fish i inni zaczynali w niszy i wypłynęli na wzrastającej popularności hip-hopu w Polsce.Z tego co wiem utrzymują się z muzyki.
Chcę aby z grami fabularnymi było taka samo. Chcę utrzymywać się z tego co lubię najbardziej. Chcę się utrzymywać z erpegów. Na początek chcę aby ten blog zarabiał. Chcę wydać grę która będzie zarabiać. Chcę zrobić stronę która będzie zarabiać. Chcę mamony.
Poprzednie marzenie było próżne. Tym marzeniem prawdopodobnie przekraczam linię tolerancji wielu fanów tej niszowej rozrywki. Samo stwierdzenie "chcę zarabiać na blogu" wielu odbiera jako: "wstrętna komercha" "sprzedałeś się" "burżuj...". Jeśli ktoś z was chociaż przez chwilę, ułamek sekundy pomyślał to niech wysłucha argumentów:
- zarabiając na blogu będzie mnie stać na serwer dzięki czemu strona będzie się ładowała w setnych sekundach a nie jak teraz w k10 sekund
- lepszy i bardziej przejrzysta skórka bloga będzie bardziej estetyczna
- ładniejsze stockowe zdjęcia
- dzięki sponsorom mogę organizować konkursy z nagrodami
- moja motywacja do pracy będzie większa --> więcej postów --> więcej ciekawych postów --> więcej materiałów wideo
A jeśli te argumenty Cię nie przekonują to na górze przeglądarki jest taki mały x. Zamknij tą zakładkę z blogiem i nie wracaj tutaj więcej. Jeśli uważasz, że rpg powinno zostać niszowe i "rozwijać" się w "podziemiu", z graczami zakitranymi w piwnicy ze skserowanym podręcznikiem w ręku, turlającymi obśrupanymi kostkami, to nie znajdziemy wspólnego języka. Nie komentuj. Zamknij i nie czytaj więcej.
Więcej budżetu w branży oznacza
- lepiej wydane podręczniki
- pracę dla grafików
- pracę dla edytorów, wydawnictw, drukarni
- pracę dla producentów figurek, kostek i akcesoriów do grania
- więcej publikacji
- więcej polskich podręczników, autorek
- więcej tłumaczeń z zachodu
- więcej klubów z wygodnymi kanapami
- więcej sklepów
- bardziej przystępne ceny
- więcej ciekawych blogów
- więcej graczy! i mistrzów gry
- więcej kobiet grających w rpg
- ciekawsze konwenty (np: hotel w cenie biletu wstępu)
- więcej sklepów z miłą obsługą (i sprawną wysyłką)
Masz pomysł na grę? Świat? Mechanikę? Siedzisz godzinami / dniami / miesiącami / latami aby ją dopracować? Narobić się i nie zarobić? Czy to jest fair? Czy perspektywa utrzymywania się z tego że jest się super kreatywnym gościem jest, aż tak straszna i niedostępna dla Ciebie?
Już! Powiedziałem to! Powiedziałem na głos swoje największe marzenie. Ponoć trzeba je wypowiadać na głos aby się spełniały. Więc wystarczy teraz poczekać aby i to marzenie się spełniło. Prawda?
