Kiedy ostatnio pisałem o smaczkach i bajerach to głównie myślałem o MG który przygotowuje coś fajnego dla swoich graczy. Nie zapominajmy jednak o tym że gracze też często się starają. Ostatnio gracz zaskoczył nas wszystkich takim oto filmikiem:
No sami powiedcie? Czy to nie jest zarąbiste?
Gdyby to zrobił MG (mp ja albo Maestro) pewnie skończyło by się na kiwaniu głową z uznaniem wąskiej grupki graczy. To miłe i wystarczające wynagrodzenie dla MG. Odnoszę jednak wrażenie że jeśli gracz robi coś takiego to jest to w jakiś sposób szczególne i wyjątkowe.
Też macie takie wrażenie? Że to MG bardziej się stara przygotować smaczki i bajery? Szuka zdjęć, robi prezentacje, tworzy mapy, dobiera muzykę... Czy faktycznie jest taka nierównowaga i czy jest sprawiedliwa?