Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

29 września 2010

Inne Sfery - było... inaczej

Na konwent przyjechałem w piątek wieczorem chwilę po 18tej. O 19tej Bartek Zioło (jeden z głównym organizatorów) zabrał mnie na wycieczkę po Innych Sferach:


Recenzja - czas ocenić konwent. Oczywiście pomoże mi w tym system kostek który poznaliście przy okazji FanFestu.
  • erpegowość - oznacza nastawienie konwentu na gry fabularne. Na ten współczynnik wpływają: ilość prelekcji, obecność konkursu dla erpegowców, organizacja sesji i larpów, promocja gier fabularnych i inne
  • inne atrakcje - czyli wszystko to co gier fabularnych nie dotyczy a na konwentach się pojawia: anime, komiksy, bitewniaki, inne konkursy, literatura, planszówki, i inne
  • miejsce - zarówno jakość i nastrój ale również logistyka, łatwość dotarcia, dobra mapka, toalety, miejsca do spania, miejsca do zaparkowanie
  • zorganizowanie - logistyka, pomoc orgów, oznakowanie sal, spójność programu
  • wielkość - ile osób wzięło udział w konwencie, ilość sponsorów, nagród i patronatów medialnych
  • ocena własna - w tej ocenie nie będę nawet starał się być obiektywny. Jak się bawiłem; jak mnie traktowano; co wygrałem; w co grałem; jak mi się spało i inne.
Erpegowość

Dałbym 3 bo było kilka bardzo fajnych prelekcji. Był Orient Express. Były prezentacje gier (Eclipse Phase, Robotica, ShadowRun). Były sesje. Ale:
  • była jedna sala erpegowa + sala Portalu 
  • sesja na którą się umawiałem się nie odbyła 
  • w sklepiku konwentowym już drugiego dnia skończyły się podręczniki do gier fabularnych 
Dwie kostki to nie jest zła ocena. Zero albo ujemne kostki to by było źle. Po prostu był to festiwal nie tylko gier fabularnych.

Inne atrakcje

Było ich całkiem sporo. Gamesroom i konkursy to już standard. Tutaj mieliśmy koncerty, przedstawienia, wystawy i warsztaty tańca. Nie dam pięć bo wyobrażam sobie lepsze atrakcje. Takie które sprawią, że nie będzie mi się chciało pójść na coś erpegowego.

Miejsce

Szkoła. A jak szkoła to od razu sale do plastyki, kolorowe kredki i małe twarde krzesełka. Nie mniej jednak było widać, że sale zostały przygotowane. Ściany korytarzy obklejone plakatami. Toalety schludne. Oznakowanie sal oraz mapka mogła by być czytelniejsza.
Niestety w salach brakowało sprzętu, korytarze były wąskie i tłoczne i nie było sal przeznaczonych na granie.

Zorganizowanie

Bartek który był głównym organizatorem nie dość że miał czas poprowadzić larpa to jeszcze był na skinienie. Ba! Podchodził do mnie kilka razy w ciągu dnia i pytał się co porabiałem, czy nie mam ochoty na pizzę, czy byłem na jakiejś tam prelekcji itd. Twierdził że jest przemęczony ale cały czas był uśmiechnięty. Nie było ani jednej wtopy.

Wielkość

Inne Sfery to konw... znaczy się festiwal ;) - średniej wielkości. Nie znam dokładnych liczb ale było chyba z 700 ludzi. Niestety odsetek osób "nowych" w temacie był niewielki.

Ocena własna

Było super. Poznałem bardzo wiele osób i wiele osób poznało mnie. Udało się pogadać o erpegach, o interesach i na tematy "marynistyczne". Całość przebiegała płynnie i bez zakłóceń. A już szczególnie przypadł mi do gustu fakt, że wygrałem w konkursie improwizacyjnym :D
O konkursie usłyszeliście na moi blogu przy okazji FanFestu o tutaj mam filmik. Zasada jest prosta - leci muzyczka a ty nawijasz. Niestety nie nagrałem tego :( Uważałem, że sobie nie poradzę, będzie fatalnie i drętwo. A to ci niespodzianka - zająłem pierwsze miejsce. Teraz brzmi jak te wszystkie dziewczyny które mówią przed egzaminem, że nic nie umieją a po egzaminie, że pewnie będą miały poprawkę a potem okazuje się, że mają 5. Ale co... przez wszystkie lata studiów nigdy tak nie mogłem powiedzieć to chociaż raz sobie powiem:
"Ach - tak jakoś wyszło" :D