Bartek na moim blogu jest nie po raz pierwszy. Poprzednio mówił o indpirowaniu się literaturą. Przypomnijcie sobie:
Łobuz ponownie zastosował ten sam schemat który opisałem poprzednio. Najpierw analiza, potem definiowanie, a potem przekręcanie czego się da. Nie jestem pewien ale chyba ktoś będzie mógł mnie poprawić jeśli się mylę ale to mi sie kojarzy ze stawianiem tez i antytez. Czyli najpierw coś stwierdzasz a potem temu zaprzeczasz. Chyba antyczni filozofowie na to wpadli. Teraz wpadłem na to i ja.
Zobaczcie co jeszcze ciekawe wymyślił Bartek o mapach:
