Zagadka została rozwiązana. Już wiem skąd mi się wzięło przekręcanie nazw o którym pisałem tutaj. To imć Borjko przecie na swoim blogu robi od bardzo dawna. A ja się zaraziłem :)
Nazwa Kunia Gier nie wzięła mi się przez przypadek. To wynik literówki na Wolsungowym plakacie "Ale urwał...". Poza tym brzmi tak... jakoś fajniej. Rzecz jasna chodzi o Kuźnię Gier. Wydawnictwo, które zostało wydawcą roku, wydało Wolsunga, Veto i jeszcze kilkanaście innych tytułów.
Na Innych sferach dorwałem Szafę
Nie zdradził ile sprzedali podręczników. Wykręcił się od odpowiedzi ile osób gra w ich gry (na pewno prowadzą badania i mają jakieś przypuszczenia), nie zdradził szczegółów swoich planów...
Mam ich mocnej naciskać? Wyduszać z nich ich sekrety skrywane przed konkurencją i potencjalnymi klientami?