Blog przeniesiony!

Cześć! Bardzo mi miło, że trafiłeś na mojego bloga. Ta strona nie jest już wspierana. przeniosłem się gdzieśgdzie jest więcej miejsca. Zapraszam na gryfabularne.tv

11 stycznia 2011

Almanach Superbohaterów - recenzja

Kilka lat temu mój przyjaciel (wtedy jeszcze mieszkaliśmy w mieszkaniu studenckim na Ul. Rybaki - tak się złożyło, że nad sexshopem - w samym centrum miasta; ach... to były czasy) wyjechał za granicę pracować. Work&Trawel w USA. Ja się nigdy na taki wyjazd nie zdecydowałem bo za wcześnie zaczął robić biznes w Polsce razem z Martą. Bardzo zazdrościłem tego wyjazdu bo zawsze chciałem zobaczyć stany. Poprosiłem go aby przywiózł mi rzeczy:
  • coś bezwartościowego co znajdzie na ulicy
  • najbardziej paskudne żarcie jakie znajdzie w amerykańskim sklepie
  • amerykański komiks
I zapomniałem o tym do czasu jak nie wrócił i wręczył mi:
  • kamień z przylądku cavaneral
  • pistacjowy deser  proszku "no fat, no sugar, no enything" (do tej pory nie wiem co tam było, ale smakowało tak sobie); do tego dorzucił coś dla kontrastu - zliofilizowawszy ice cream sandwith który smakował jak... ice scream sandwith (Niesamowite!)
  • komiks Spiderman - akurat wybrał taki który ma jakąś wartość, ma 10 lat i 10 stron, 50% to reklamy i nic z niego nie rozumiem
Morał z tego taki, że USA kojarzą mi się tylko z 3 rzeczami 
  • marnotractwem i wyrzucaniem na ulice wartościowych rzeczy
  • kiepskim żarciem i otyłymi ludźmi
  • komiksami
Z czego to ostatnie jest chyba najsilniejsze. Dlatego z chęcią sięgnąłem po pierwszy w Polsce (chyba) podręcznik w którym można grać komiksową postacią.


Najbliższy konwent na jakim będę to chyba ZjAva. Ktoś się wybiera? Ktoś chciałby poprowadzić supersów? Postać już mam :D