Na dniach pojawią się filmiki z konferencji naukowej poświęconej grom organizowanej przez Polskie Towarzystwo Badania Gier (tak - są ludzie którzy oprócz tego, że grają to również prowadzą badania i mają pewne wnioski). Tymczasem opublikowano serię artykułów które składają się na drugą część książeczki Homo Ludens. Normalnie książeczka trafiła by do autorów i na półki uniwersytetu gdzie zbierały by kurz, ale dzięki najnowszej technologii internetowej (It's evolution baby!) możemy poczytać sobie te artykuły nie wycinając lasów, odwiedzając bibliotek i nie przewracając ciężkich stronic knigi.
Wszystko możecie przeczytać tutaj. (a jak macie przeglądarkę chrom/ff z odpowiednim dodatkiem to nawet bez ściągania na twardy dysk - wszystko w przeglądarce)
Mnie szczególnie zainteresował jeden tekst Tomasza Smejlis o blogosferze (lub jak ja to lubię nazywać erpegosferze). Całość możecie przeczytać tutaj.
Porażająca jest nieaktualność. Publikacja jest z przed ilu? tygodnia? A sam artykuł jest z grudnia 2009 roku (2 akapit str. 168).
Tomasz wymienia kilka wad blogów:
- flamewars - czyli problemy w komunikacji które wynikają z niezrozumienia (a nie ze złych intencji) gdzie wina leży po stronie formy komunikacji
- brak korekty i moderacji a przez to nierzetelność - np: mój blog nie ma korekty
i kilka dobrych aspektów
- efekt synergii - blogi współpracują i wspólnie tworzą sieć postów powiązanych ze sobą tematem (karnawał blogowy)
- szybkość - Aby wydrukować artykuł potrzeba było roku a żeby powstała ta notka tydzień
- różnorodność - wymienia kilka typów blogów (mój to chyba analityczny)
- blogi są "katalizatorem przemian"...
Przy tym ostatnim pod koniec artykuły zawisa pytanie: "Czy blogi mają szansę budować tożsamość graczy?" Ja boję się już pisać (a nawet myśleć) o tożsamości erpegowców dlatego nie odpowiem na to pytanie, ale wam polecam przeczytać 2-3 razy ostatnią stronę (171) artykułu tak jak ja to zrobiłem.
Pytanie wydaje się być bez odpowiedzi albo ja nie zrozumiałem (np: Tym samym role organizującą funkcję, a tożsamość organizują sens, który wg. Castellsa jest symboliczną identyfikacją celów działania aktora społecznogo"). Za ciężkie to dla mnie.
Potem jest jeszcze fragment o jakimś konflikcie pomiędzy "blogami niezależnymi" (niezdefiniowane) a Poltergeistem. Rok temu nie byłem szczególnie obserwujący i nie wiem o co chodzi.
Podsumowując: autor zastanawia się nad siła blogów i ich wpływem na ludzi. Ostrożnie sugeruje, że blogi mogą mieć ogromny wpływ na kreowanie tożsamości graczy a nawet rzeczywistości erpegowej zastępując portale tematyczne.
Autor zachwalał interkatywność blogów gdzie autor staje się odbiorcą czytając komentarze. Pod PDF'em w necie nie macie szansy zostawić komentarz więc zróbcie to tutaj. Co wy myślicie o artykule i pytaniach zadawanych przez autora?
