To już były 3 scenariusze. Gracze są w samym środku zawieruchy intryg.
Dzisiaj będzie o głównym wątku jaki się przewija przez całą kampanię. Zacznę od tego najważniejszego wątku który wpływa na wszystkie pozostałe. To jest taka główna nić gobelinu. Podstawa nadająca sens całej kampanii.
Zanim to zrobię muszę najpierw zrobić dwie rzeczy:
- Kuba, Mateusz, Bartek lub ktokolwiek inny grający obecnie w kampanię popioły proszę o nieczytanie dalszej treści tego posta.
- Muszę przybliżyć wam nieco realia świata Popiołów gdyż jest to dość zmodyfikowany świat (co nie dziwi - większość osób jakie znam zmienia świat z podstawki)
Jest Imperium, jest Sigmar, są siły chaosu, gobliny w lasach więc te najważniejsze rzeczy są. Różnice:
- Rozwój gospodarczy, technologiczny, kulturalny przyśpieszyłem nieco do przodu w stronę renesansu. Dlatego też w wyższych sferach pojawiają się peruki, faceci w makijażach. Pojawiają się pierwsze szpady oraz broń palna. Bez przesady jednak. Na ulicach panuje brudne średniowiecze. Rozwój szedł nieproporcjonalnie ponieważ technologia posunięta jest bardziej do przodu niż rozwój społeczny.
- Bogowie opuścili ten świat. Pozostałe jedyna słuszna religia Sigmara. Powstała Inkwizycja tępiąca mutantów i wszelkie przejawy chaosu.
- Magia przestała działać i odeszła razem z bogami. Nie odeszli natomiast bogowie chaosu i ich magia nadal działa i ma się bardzo dobrze.
- Sigmar był nie tylko wojownikiem ale i innowatorem, urbanistą, kapłanem, wodzem, filozofem... Uważa się że przed Sigmarem ludzie mieszkali w niewielkich osadach. Tworzyli klany i prowadzili osadniczy tryb życia. On stworzył regularne wojsko, system społeczny, założył miasta. On stworzył cywilizację - dlatego został bogiem (być może był nim już wcześniej).
- Dominującą rasą są ludzie. Elfy schowane są w lesie i rzadko kiedy go opuszczają. Najbardziej tajemnicza rasa. Liczebność krasnoludów drastycznie spadła. Hobbity nie wtrącają się w sprawy świata i jest ich mniej niż krasnoludów.
- Poprzedni atak chaosu miał miejsce kiedy Sigmar się objawił. Dzięki regularnej armii, utrzymaniu musztry oraz taktyki udało mu sie pokonać wroga. Miało to miejsce parę set lat temu (około 200-300). Wtedy siły chaosu (adekwatnie do nazwy) to były nieskoordynowane chordy. Obecnie z wrót chaosu maszerują regularne odziały na czele których stoją generałowie którzy zginęli podczas ostatniego najadu (sprzedali swoje dusze nowym bogom w chwili swojej śmierci). Siły zła poczyniły spore postępy - tymczasem Imperium stoi w miejscu od czasu śmierci Sigmara.
Żeby nie przedłużać - to są najważniejsze różnice. O dalszych różnicach będę was informował w kolejnych postach.
A teraz przejdźmy do głównego wątku intrygi.
Sprawcami całego zamieszania są elfy. Widząc opłakany stan zwapniałego Imperium (kolos na glinianych nogach); widząc kłótnie i waśnie między rasami i między państwami ludzi, widząc totalne nie przygotowanie na atak chaosu elfy postanowiły działać.
Ludzie (wszystkie rasy) potrzebują zjednoczenia i nie uda się tego osiągnąć jeśli się niemi nie wstrząśnie a zaraz potem poda rozwiązanie. W tym aspekcie inspirowałem się
podpaleniem Reichstagu czy teorią spisku wokół 9/11. Chodzi o to że włądza sama organizuje zamach na siebie i zwala winę na innych mobilizując dzięki temu ludzi.
Podpalając Reichstag niemcy mieli pretekst do oskarżenia komunistów - bardzo potrzebny im pretekst.
Zawalając wierze w 9/11 amerykanie mieli pretekst aby rozpocząć "War on Terror" - bardzo potrzebną im wojnę.
Podobną historię mają też Brytyjczycy który ponoć chcieli wysadzić swojego króla - o ile dobrze pamiętam nic z tego nie wyszło.
W Imperium jakaś wielka tragedia mogła by obudzić ludzi i inne rasy. Postawić ich na nogi w gotowości. Oczywiście wina spadnie na kultystów chaosu. Tragedia musi być naprawdę duża i tragiczna.
Dlatego też korzystając ze swoich możliwości (elfy zachowały resztki swojej magii połączonej z telepatią, psychologią i manipulacją) zainspirowały profesora humanologii na uniwersytecie w Nuln do zorganizowania zjazdu narodów.
Elfia w tym głowa aby przekonać wszystkie narody na to aby chciały wziąć w tym udział. Jeśli na takim zjeździe stało by się coś tragicznego z masową śmiercią w tle Elfy osiągną swój cel.
A jak zamierzają to zrobić i co to ma wspólnego z naszymi bohaterami? Dowiecie w następnych postach.