UWAGA UWAGA! Zwycięscami konkursu Złote Kości w 2010:
Poniżej przedstawiam krótka historię jednego z nich: Benedykta.
Benek okazał się znakomitym MG. Poprowadził sesję Zew'a - najlepszą sesję Zewa w jaką grałem.
Rola sędziego choć choć przyjemna okazała się trudna w wykonaniu. Mimo mojego nienagannego przygotowania które opisałem w osobnym poście tutaj nie było łatwo ocenić pracę Benka. Gdybym miał dać swoją osobistą oceną oscylowała by w okolicach 90%. Miałem jednak system dzięki któremu miałem zachować obiektywizm. Dlatego też ostateczny wynik wyniósł 79%.
Sprawdźmy punkt po punkcie jak poszło Benkowi:
- znajomość settingu
- nie da się ukryć że Benek ma podręcznik w małym palcu
- tworzenie postaci przebiegło sprawnie i szybko
- ani razu nie zajrzał do podręcznika
- cała mechanika przebiegała sprawnie i szybko
- zarządzanie czasem
- sesja trwała dłużej niż bym chciał, ale udało się skończyć scenariusz
- w oszczędzeniu czasu znacznie pomogło wyeliminowanie 2 postaci graczy w pierwszej 1/3 sesji
- nadzór i kontrola graczy
- Benek był bardzo taktowny w stosunku to najdziwniejszych i nietypowych deklaracji graczy
- Pomagał mało aktywnym graczom, aktywizował ich i pamiętał o wszystkich
- Dobrze sobie radził z konfliktami. Wszelkie "wycieczki" graczy przeciwko MG ucinał i kontynuował grę.
- odgrywanie NPC'ów
- praca głosem, gestem, postawą a nawet sposobem bycia i charaterem
- NPC zachowywali się naturalnie i prawdopodobnie
- Trochę słabo zagrany został ksiądz którego spotkaliśmy na statku
- opis świata
- było wszystko oprócz kolorów; Benek opisywał jak coś wygląda, jaki ma kształt fakturę a nawet zapach, szczególnie dobrze szło mu z opisami tego jak coś się przemieszcza, pływa chodzi, ale nie opisywał kolorów - szkoda
- opisy tworzyły klimat
- wprowadzenie
- było poprawne
- zasady zostały jasno wytłumaczone i wiedziałem czego mogę się spodziewać
- osobiście nieco częściej deklarował bym testy - nieco częściej
- Benek zapytał się jak chcemy grać, ile chcemy turlać i czy w ogóle chcemy to robić (wyręczał w tym większość graczy)
- ogólne wrażenia
- bardzo pozytywne - jak już pisałem, najlepsza sesja Zew'a w moim życiu
Bardzo się bałem, że Benek nie wygra. Z powodu systemu i kilku mało istotnych braków musiałem obnizyć mu punktacje. Tak! Byłem surowy. Nie ma przebacz - konkurs złote kości poszukiwał idealnego MG i tylko taki może zdobyć 100% a jak wiadomo nie ma idealnych ludzi. Bałem że się inny sędzia od tak sobie rzuci komuś 100% bo "mu się podobało". Gryzłem się z oceną ale ostatecznie wystawiłem taką jaką wystawiłem. Muszę zatem pogratulować innym sędziom. Naprawdę byli bardzo dobrze dobrani. Nie byłe na innych sesjach i żałuję tego. Mógłbym wam pokazać jak wyglądała ich sesja. Niestety materiał mam tylko z sesji Benka. Dlatego w filmiku powyżej nie pojawili się inni laureaci.
Najwięcej punktów jednak przyznałbym Benkowi za jego podejście do rpg. To wręcz zadziwiające, że uważa on dokładnie to samo co ja. Że gracze i ich postacie to 50% udanej sesji. Coś co dla mnie było odkrycie które spowodowało, że zacząłem pisać tego bloga. Coś o czym piszę od pierwszego posta. Coś co stało się moim totemem blogowym. Jeśli tak jest w istocie to stawia to pod znakiem zapytania zasadność turniejów mistrzów gry oraz konkursy graczy. I ciekawą opcją było by stworzenie "zawodów drużynowych".
Co powiecie na taki konkurs? Wystartowalibyście w takim z waszą ekipą?
Co powiecie na taki konkurs? Wystartowalibyście w takim z waszą ekipą?