W jaki sposób sprawić aby gracz pomyślał o swojej postaci jako o "czymś" co mam osobowość? Jak zachęcić go aby jego postać miała charakter i "to coś". Nie jakiś tam kolejna odbitka wypłowiałego negatywu. Nie kolejny odlew wysłużonej formy. Ale coś naprawę COOL! Takiego RPG. TurboPostać ;)
Jak to zrobić? To proste! - Pozbawić go osobowości.
Po pierwsze przed sesją poproś gracza aby:
"Nie myślał o swojej postaci. Ma kategorycznie nie zastanawiać się jaki ma charakter, temperament, zwyczaje, nawyki, system wartości. Ma sobie dać spokój z wymyślaniem historii. Pod żadnym pozorem nie wymyślaj historii postaci!"
To bardzo ważne aby dokładnie tymi słowami zwrócić się do gracza. To stara sztuczka jak świat. Podręcznikowo nazywa się "nie myśl o różowym słoniu" - po takim poleceniu nie sposób wyobrazić sobie takiego zwierzaka. Jest to bardzo dobry i ważny zaczyn dla osobowości postaci naszego gracza.
Teraz musi coś z tego zakiełkować. Zanim jednak to sie stanie postać potrzebuje jakiś grunt. Nazwałem to "background". W skład backgroundu wchodzą:
- zawód rodziców
- status rodziny (zamożność)
- miejsce wychowywania
- styl wychowywania
- ...itt
Chodzi o to aby opisać wszystko to to otacza postać oraz to co może mieć jakikolwiek wpływ na to jaka będzie (częściowo rzecz jasna - wszyscy wiemy że osobowość to wypadkowa wielu czynników - w sumie to ciekawy temat na inny post ;)).
Taki oto eksperyment rozpocząłem równo 10 miesięcy temu! Graczy poinstruowałem frazą o nie tworzeniu osobowości oraz poprosiłem aby stworzyli backgroundy.
Oto przykład takiego backgroundu przygotowany przez graczkę Elizabeth (pozdrawiam):
Matka - Eleonora de Brissac, de domo Clisson - typowa przedstawicielka
swojej klasy, z głową pustą jak wydmuszka, warstwą pudru na twarzy
grubszą niż wszelkie zamkowe tynki razem wzięte. Myśli tylko o
strojach, balach i tym, "co ludzie powiedzą". Dla swojego męża stanowi
rodzaj ozdoby - klejnocik, od którego wymaga się, by ładnie wyglądał i
nie otwierał ust. Córkom, którymi nota bene nigdy się zbytnio nie
zajmowała, kojarzy się z przystrojonym we wstążeczki pudlem.
Ojciec - Ludwik de Brissac - przedstawiciel starego szlacheckiego
rodu, od wieków słynącego z posiadanych winnic, w których produkuje
się znakomite gatunki win. Spokojny, dobroduszny, nieco naiwny.
Niestety, niezbyt rozsądny, za to nazbyt ustępliwy. Brak mu
charakteru, by okiełznać finansowe wybryki swojej żony. Z tego powodu
rodzina już dwukrotnie stanęła nad brzegiem finansowej przepaści i
zanosi się na to, że w końcu się w nią stoczy.
Najstarsza siostra - Klara de Brissac - za "niechlubne prowadzenie
się" od kilku lat zamknięta w klasztorze.
Druga siostra - Yvonne de Lernot - wydana za mąż za starego pryka
Francois de Lernot. A dokładniej mówiąc, wydana za mąż za jego
pieniądze. Szczęśliwa matka trójga dzieci. Ojcostwo owych dziatek
przypisuje sobie Francois, ale w jego wieku... No cóż, Shally bywa
łaskawa nawet i dla starych pryków, więc pomińmy milczeniem niektóre
plotki.
ś.p. Mąż - Gabriel - przyjął nazwisko żony, ale nikt nie mówi o nim
inaczej jak "Gabriel". A raczej nie mówił, bo biedaczek pożegnał się z
tym łez padołem w nader podejrzanych okolicznościach. Jakich?
Aaaa, to trzeba wyjaśnić od początku... Choć, oczywiście, to wszystko
tylko plotki...
Otóż Ludwik de Brissac był mocno zadłużony. Bardzo mocno. A potem,
jakimś dziwnym trafem, przestał być zadłużony, a z zamku zniknęła jego
najmłodsza córka.
Jakiś czas potem ktoś widział ją w Nuln. I to w charakterze żony
niejakiego Gabriela, o którym mówiono, jakoby był "ojcem chrzestnym"
nulneńskiego półświatka.
Jakim cudem Gabriel X, awanturnik z Nuln, został mężem bretońskiej
szlachcianki, i to pochodzącej ze starego, szanowanego rodu?
Czy śmierć Gabriela ma jakiś związek z tym, że Yvonne wykazywała
kiedyś wielki talent w dziedzinie ważenia rozmaitych mikstur i
dekoktów?
Czym tak naprawdę była hurtownia win, prowadzona w Nuln przez
małżeństwo de Brissaców i pospiesznie zlikwidowana przez młoda wdowę?
[Wybrane sceny z życia rodzinnego wzięte]
2.
Dlaczego to dziecko ciągle biega? Niech się nią ktoś zajmie, głowa mi
pęka od tego tupania!
4.
Śliczniutka w tej sukienusi. Malutka księżniczka! Moja perełka, mój
kwiatu.... A co to za plama? Dlaczego poplamiłaś sukienkę? Niegrzeczna
dziewczynka!
7.
Ludwiku, ona znowu bawiła się w wojnę z tymi okropnymi chłopakami od
kucharki. Do czego to podobne? Klara w jej wieku wyhaftowała tyle
ślicznych serwetek, pamiętasz, jak markiza Y. się nimi zachwycała. Co
by powiedziała, gdyby teraz zobaczyła Isabelle? Wstyd!
10.
Kucyk? Ludwiku, musiałeś postradać zmysły!
Spokojnie, moja droga, trochę ruchu...
Trochę ruchu? To dziecko ma aż nazbyt ruchu! Psujesz ją! Myślisz że
nie widziałam, jak wczoraj pozwoliłeś jej wejść na drzewo? Jesteś
niepoważny! Klara w jej wieku potrafiła dobrać rękawiczki i kapelusz
do koloru i fasonu sukni, a ona...
12.
Ludwiku, chodź tu natychmiast! Zobacz!!!
Oooo, zmyślne dziecko. Nigdy nie lubiłem tego portretu. Nareszcie
będzie można go wyrzucić.
Oszalałeś? Czy ty jesteś ślepy? Twoja córka strzela do pradziadka z
kuszy! Kto jej w ogóle pozwolił dotykać kuszy?
Prosiła, to jej pozwoliłem...
Co ludzie powiedzą?! Klara w jej wieku potrafiła zatańczyć menueta, a
ona...
14.
Wysłałeś ją GDZIE? Na objazd winnicy?!? Samą? Na ogierze? W męskim
siodle? Ludwiku, to niedopuszczalne! Klara w jej wieku...
Moja droga, może lepiej nie rozmiawiajmy o tym, co Klara robiła w jej
wieku.
Przynajmniej nie próbowała chodzić w spodniach!
W istocie, spodnie interesowały ją wyłacznie na męskim tyłku.
Ludwiku!!! Jak możesz!!!
15.
Masz córeczko, przywiozłem ci ,,Peregrynację do Ziemi Sigmarowej"
Radivillusa Orphanusa, ale nie pokazuj matce, bo znowu dostanie
spazmów... Najlepiej weź okładkę od tych łzawych wierszydeł i owiń...
17.
Jak to ,,nie idziesz na bal"? Jakie polowanie? Jak ty chcesz znaleźć
męża? Gdyby baronowa de Rossignac zobaczyła cię z tą okropną kuszą,
dostałaby apopleksji! Nie pojedziesz na żadne polowanie!
19.
Stawałam na głowie, żeby ją dobrze wydać za mąż, ale ona... Tego
ostatniego ,,występu" nie da się już zatuszować. Cała okolica huczy od
plotek. Młody de Bordeaux dostał spazmów!
A co się właściwie stało?
Nie wiesz? Jesteś nieprzytomny, Ludwiku! Hrabia usiłował się jej
oświadczyć, a ona powiedziała ,,o, następny natręt" i rzuciła
sztyletem! Całe szczęście, że w szczura, nie w hrabiego! Taki
skandal...
Daj spokój, moja droga. Jakie to ma teraz znaczenie? Ten cholerny
Gabriel upiera się...
Dobrze, Ludwiku. Niechże ją bierze. Niech ją wywiezie, dokąd chce. W
tej sytuacji to najkorzystniejsze wyjście.
Sporo tego! Do tego dochodzą jeszcze rozmowy na maile, gg oraz on-life. Jeśli chcecie poczytać o tym jeszcze trochę to zapraszam
tutaj. Widać wyraźnie, że nie udało się graczce uciec od określania kim jest jej postać którą ma zamiar grać. Nadała jej nawet im
ię Isabell oraz określiła mniej więcej jej zainteresowania, profesję oraz skile. Stwierdziłem, że to za dużo jak na opis otoczenia postaci bez opisywania postaci. Wybrnąłem z tego w ten sposób że graczka grała tak na prawdę córką Isabelli której nadałem imię Annabell ;p
Podsumujmy:
- Gracz nie ma zielonego pojęcia kim gra i ciężko się zastanawia nad tym kto to będzie ta "postać" (bardzo trudno uzyskać ten efekt w normalnym procesie tworzenia postaci)
- Gracz angażuje się w tworzenie postaci poprzez tworzenie jej otoczenia (tworzy ramę - ale bez obrazu)
Background nie musi być tak rozbudowany (acz przyznacie że miło jak gracz sie napracuje). Oto przykład mniej rozbudowanego otoczenia postaci:
Ojciec pracował w dużym mieście (Nuln) jako producent drzwi. Był prostym ślusarzem któremu udało się znaleźć paru zacnych klientów. Wkrótce okazało się że jego wrota znajdują się w każdej liczącej się willi Nuln. Sprowadzał rzadkie drewna z Istalii, Kitaju, Bretonii a nawet od elfów. Ornamentyka była raczej skromna gdyż bardziej skupiał się na funkcjonalności (Skrytki, zamki szyfrowane, pułapki...). Człowiek bez reszty oddany swojej pracy czasami zapominał o rodzinie. Zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach
Matka:
- początkowo szczęśliwa po paru latach zaniedbywania jako żona popadła w marazm i melancholie
- wielbicielka literatury
- po urodzeniu dziecka bez reszty oddane jego wychowaniu, nadopiekuńcza z głębokim postanowieniem zapewnienia godziwego życia swojemu potomkowi.
Sekrety i tajemnice:
- jak to się stało że prosty ślusarz ma za żonę oczytaną światłą kobietę
- co się stało z ojcem? wierzyciele? klient który zamówił drzwi strzegących coś tak cennego że NIKT nie miał prawa wiedzieć jak przez te drzwi przejść, a może stał się wspólnikiem gildii złodziei sprzedając im informacje o tym kto jakie drzwi i jaki zamek kiedy i gdzie...
I co teraz? Mamy już myślącego gracza i ciekawy początek przygody. Czas zacząć grać!
Jeśli gracz nie stworzył postaci (a nie stworzył) to oznacza że przygodę trzeba zacząć od utraty pamięci. Warto dokładnie przemyśleć cały scenariusz, kampanię oraz backgroundy wszystkich postaci. Nie będę tutaj opisywał tego jak to zrobiłem i co z tego wyszło bo to będzie już nie na temat w innym poście. Wspomnę o tym że sama kwestia utraty pamięci może dotyczyć samej tylko postaci gracza (co tłumaczy posiadanie wiedzy o rodzicach i otoczeniu w którym postać była wychowana). Wiedza o świecie, historia czy nawet umiejętności pozostają.
Jak rozwiązaliśmy kwestię pamięci można poczytać
tutaj.
Trick polega na tym że teraz każdy normalny szanujący się gracz będzie starał się zebrać te strzępki informacji jaki ma (background) i wyruszy w poszukiwaniu "siebie".
Czy taka postać straciła duszę jeśli nie wie kim jest? Czy jeśli gracz był zły to czy teraz może być dobry (i odwrotnie)? A co jeśli nienawidzi postaci drugiego gracza i o tym nie wie. Dowie się po paru sesjach kiedy już się zaprzyjaźnią i uratują sobie życie po parę razy. A jeśli postać była przedtem kimś kim nie chciała być - czy teraz ma szansę odmienić swoje życie? I w końcu - co jeśli wiedza o swojej przeszłości jest niebezpieczna i lepiej zostawić niepamięć taką jaką jest? A co jeśli na dodatek to jedna z postaci graczy jest odpowiedzialna za utratę pamięci wszystkich? Może chciała coś ukryć a może chciała ich ochronić?
Sytuacją w jakiej znajdują się gracze i ich postaci od samego począteczku gry (dzięki trickowi) generuje mnóstwo pytań o postać, o jej osobowość i jestestwo. I o to właśnie chodzi!